Foodinki – z potrzeby podniesienia jakości żywienia w placówkach edukacyjnych.
- Karolina
Spis treści
Właścicielka opowiedziała nam o swojej drodze, wyzwaniach, jakie napotkała oraz o tym, co sprawiło, że jej catering odniósł sukces.
Foodinki powstały z pasji
Ukończyłam studia inżynierskie na kierunku gastronomia i sztuka kulinarna na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Potem przeprowadziłam się do Warszawy na studia magisterskie z żywienia człowieka na SGGW i tak już w tej Warszawie zostałam.
Szukając pracy w tym kierunku, trafiłam na wioski innowacyjne, które akurat potrzebowały cateringu. No i trochę odpowiadając na zapotrzebowanie rynku, a trochę z zamiłowania, postanowiłam wykorzystać szansę i spróbować.
“Foodinki powstały z pasji, z wykształcenia, z misji, bo fajnie żywić dzieci jakościowo.”
Razem od początku
Pierwsze doświadczenia w branży zdobywałam, jeszcze zanim powstała moja firma. Na początku współpracowałam z mniejszymi placówkami – tam wszystko działo się bardziej „na dziko”: trochę przez maila, trochę SMS-owo, panował lekki bałagan.
Później zaczęłam współpracę z większą placówką. Tam mogłam wybrać między dwoma systemami i to właśnie wtedy przeszłam bez zastanowienia na system Obiado. Nie korzystałam z żadnego innego – zaczęłam z Obiado i tak pozostało do dziś.
Teraz działam już tylko z większymi punktami i wszystko jest bardziej uporządkowane, ale miło wspominam te początki – trochę chaotyczne, trochę na próbę, ale właśnie wtedy wszystko się zaczęło.
Sukces oparty na relacji
Jestem raczej oporna w kwestiach informatycznych, więc opanowanie tego wszystkiego zajęło mi trochę czasu. Na etapie wdrożenia mogłam liczyć na stałą opiekę i mogę śmiało powiedzieć, że Obiado to nie tylko system, ale przede wszystkim świetni ludzie – zawsze pomocni, życzliwi i gotowi rzucić koło ratunkowe, gdy sytuacja tego wymaga.
Z perspektywy czasu widzę, że zarówno ja, jak i Obiado, zrobiliśmy ogromny krok do przodu. Wszystko zaczęło zmierzać w dobrą stronę, ku lepszemu.
Myślę, że to perfekcyjny przykład na to, jak biznes oparty na relacji, współpracy i zaufaniu, rośnie i rozwija się w sposób, który służy obu stronom.
“Jakoś tak złapaliśmy się za ręce i idziemy razem do przodu.”
Skupiam się na tym, co naprawdę ważne
Dla mnie jako dla właścicielki firmy cateringowej jedną z najważniejszych funkcji jest bardzo przejrzyste zestawienie stałego zysku. W Obiado można łatwo przefiltrować dane i zobaczyć, jaki jest utarg danego dnia czy porównać tydzień do tygodnia.
Możliwość domawiania posiłków to kolejna zaleta – zwłaszcza w przypadku spóźnialskich rodziców. Nie muszę już przejmować się telefonami, SMS-ami, bo całe to zamieszanie załatwia jedno kliknięcie. A ja mogę skupić się na tym, co najważniejsze, czyli jakości i smaku potraw.
Warto mieć wsparcie od początku
Bazując na swoim doświadczeniu, myślę, że od samego początku warto pracować na systemie.
To znacznie ułatwia życie, bo można sobie wszystko policzyć, zaplanować i dość łatwo oszacować koszty. Porównując, jak wyglądało to 3 lata temu, a jak wygląda dziś – różnica jest ogromna. Dlatego w mojej opinii nie ma znaczenia, czy ktoś dopiero zaczyna przygodę z cateringiem, czy już jest rynkowym gigantem – warto mieć takie wsparcie od początku
Sama nie wyobrażam sobie pracy bez Obiado, i uważam, że jest to coś, w co warto zainwestować.

